Poznaj drużyny Ekstraklasy 2025/2026

Synergia Lublin

Do finałowej czwórki awansowaliśmy pewną ręką, bo poprzez zwycięstwo w całej fazie eliminacyjnej, tak więc nasza droga do tego miejsca była… najkrótsza.
ZESPÓŁ

SKŁAD DRUŻYNY

BIO

HISTORIA DRUŻYNY

Synergia to firma grającego kapitana naszego zespołu Piotra Lutka, zajmująca się promocją medialną i marketingiem miejsc: miast, powiatów, a nawet województw. Piotr gra w parze z Jackiem Ciechomskim – mistrzem gry na zapis maksymalny, rekordzistą, jak chodzi o liczbę triumfów w cyklu Grand Prix Polski Par: posiada ich aż 3.

Czołową parą naszej drużyny w tym sezonie są Rafał Marks – Jakub Wojcieszek, którzy wywalczyli również prawo do reprezentowania Polski w Drużynowych Mistrzostw Europy 2026 w Rydze. Są to także aktualni Mistrzowie Europy Par. Razem z Jackiem zdobyli już wcześniej w 2023 r. złoto Ekstraklasy w barwach ESKOM-u Warszawy. Wcześniej tylko Ciechomski miał jedno srebro z 2004 r. 

Kolejną parą są Maciej Dąbrowski – Jarosław Stach – sensacyjni uczestnicy Final Four w sezonie 2020/2021 w ekipie SYNIS-u VALUE MEDIA Opola. Panowie posiadają dosyć obfitą kolekcję trofeów z turniejów rangi Grand Prix Polski oraz kilka medali Mistrzostw Kraju.

Najmłodsi w ekipie to jeszcze zeszłoroczni juniorzy: Maciej Kędzierski – Jakub Bazyluk, którzy przyzwoicie zaprezentowali się na I zjeździe Ekstraklasy, a w swoim dorobku posiadają medale Mistrzostw Świata i Europy Juniorów oraz pierwsze złote medale Mistrzostw Polski w kategorii Open.

Synergia uczestniczyła w różnych składach w rozgrywkach Ekstraklasy od lat z pojedynczym wypadkiem w postaci spadku do I ligi w sezonie 2023/2024 zakończonym natychmiastowym powrotem do najwyższej klasy rozgrywkowej. Jest to drużyna najdłużej występująca pod tym samym szyldem ze wszystkich tegorocznych uczestników Final Four, bo od sezonu 2010/2011 z pierwszym awansem do Ekstraklasy w sezonie 2013/2014. Dłuższą ciągłość ma jedynie Fundacja Bridge for Business AZS Wratislavia, która jednak przez lata zmieniała głównych partnerów i sponsorów.

Do finałowej czwórki awansowaliśmy pewną ręką, bo poprzez zwycięstwo w całej fazie eliminacyjnej, tak więc nasza droga do tego miejsca była… najkrótsza.